Choroba i śmierć z godnością

Jan Paweł II nigdy nie ukrywał świadectwa swojej cielesności, czyli zżerającej go coraz bardziej choroby Parkinsona i skutków postrzelenia. Wielokrotnie sugerowano mu, by odstąpił miejsca komu innemu, ponieważ z czasem wyglądał coraz gorzej. W 1992 przeszedł ryzykowną operację wycięcia guza nowotworowego, który pojawił się na jelicie grubym. W tym samym roku, 13 maja, w rocznicę zamachu, ustanowił Światowy Dzień Chorego. Mimo wszystko dalej podróżował, ale 1. lutego w 2005 roku nastąpiło znacznie pogorszenie jego stanu zdrowia. To były ostatnie dni życia Jana Pawła II. Mało udzielał się publicznie, musiał przejść zabieg tracheotomii, za bardzo wzmagała się jego niewydolność oddechowa. Pod koniec marca chciano przenieść go do szpitala, jednak on wolał pozostać i godnie umrzeć w Watykanie. W dniu śmierci nad ranem papież zaczął tracić przytomność. Na Placu św. Piotra towarzyszyli mu wierni z całego świata, a także cały świat medialny paraliżowany był tymi wydarzeniami. Ostatnimi słowami papieża była prośba, by pozwolono mu odejść w stronę Boga. Kilka minut po godzinie 19.00 zapadł w śpiączkę. Monitor zaraz potem monitor wykazał gasnące funkcje życiowe. Osobisty lekarz Wojtyły stwierdził jego śmierć o godzinie 21.37.

praca księgowość - domy projekty - Multi Multi - cheap phone card - Maszyny budowlane - List motywacyjny - drewniane domy - stroje kąpielowe triumph - domy z drewna - Prison Break - internetowi bukmacherzy - Städ - Kawa - Gry - prezenty